« »

Polskie kino niezależne.

Kino niezależne kiełkowało w rzeczywistości jaką pozostawił PRL, szare i paskudne blokowiska były naturalnym środowiskiem do powstania kina offowego. Osoby, które angażowały się w projekty pokazały że dzięki marzeniom można realizować swoje marzenie, za kino brali się zarówno wielcy marzyciele jak i realiści, wszyscy oni mieli jednak wspólny cel – sukces. Szare klatki szarych blokowisk zapełniły się domorosłymi reżyserami i aktorami, przebierali się w to co było w domu i kręcili na obskurnych klatkach swoje pierwsze ujęcia. Samemu układając dialogi, scenariusze. Oczywiście nie były to zbyt wymyśle sceny.

Oprócz tego odgrywali różne scenki wywołując uśmiech na twarzach i dając trochę blasku szarym blokowiskom. Często za wzór były brany dowcip rodem z Monthy Pythona, parodiowali filmy, zazwyczaj to najbardziej znane. Nowa generacja ludzi, pierwsze oznaki kapitalizmu – traktowani byli z przymrużeniem oka jako osoby nie do końca rozwinięte umysłowo, ale oni kochali to co robili.

Młodzi twórcy w pełni zadowalali się jak na ówczesne czasy szczytem techniki kasetami VHS i magnetowidami. Twórcy następnie pokazywali swoje filmy na międzyklatkowych festiwalach, dawało im to niesamowitej energii, która w połączeniu z młodzieńczym zapałem powodowała nieskończone wręcz pokłady chęci i zapału do pracy. Po ukończeniu zdjęć zasiadali przed telewizorem i podziwiali swoje dzieło, ich pierwszy film. Zapraszali znajomych, w ten sposób powiększała się coraz bardziej grupa zwolenników oraz fanów kina offowego inaczej zwanego niezależnym. Sądzę że wówczas nikt z nich nie myślał że te międzyblokowe produkcje filmowe zdobędą tylu fanów i uznanie aktorów, których oni naśladowali w swoich filmowych produkcjach. Właściwie wszystkie filmy kina niezależnego, które powstały w latach 1990-1991 mają jedną cechę wspólną, absolutnie żadnego scenariusza oraz podczas kręcenie filmu nie było żadnego podziału ról w ekipie twórców konkretnego przedsięwzięcia. Tak więc to zdecydowanie były dzieła wspólne.

Tagi dodane do tego wpisu przez autora bloga: , , , , ,

- Podobne arty

Kiedy powstawały adaptacje Krzyżaków, Popiołów, Wesela czy Pana Wołodyjowskiego, kino wydawało się dla literatury niebezpieczną konkurencją. Oglądanie filmów miało odciągać młodych ludzi od czytania książek. Konserwatywni poloniści patrzyli krzywo na studentów zajmujących się filmoznawstwem. Potem przyszła epoka komercyjnej telewizji, seriali, internetu i okazało się, że wielcy przeciwnicy zmuszeni zostali do zawarcia czegoś w rodzaju zawieszenia [...]


O filmie
Mimotwórcze cechy kina sprawiły także, że mogło ono zaoferować atrakcyjny język mówienia o współczesności. Twórcy mówili do widzów, ale też w pewnym sensie w ich imieniu, gdyż poruszali problemy ważne dla społeczeństwa, w którym pracowali. Kiedyś potwierdzały to takie fenomeny, jak polska szkoła filmowa, włoski neorealizm, francuska Nowa Fala, dziś na przykład duńska Dogma. Po film jako narzędzie autoekspresji, wyrażania swoich emocji i refleksji nad sobą sięgają kobiety, definiujące się jako oddzielna grupa albo poszczególne narody. Wyniaka to z faktu, że film daje możliwość przedstawiania siebie w powszechnie zrozumiałym języku obrazów i emocji. Stąd też wzięło się przeciwstawienie kina gatunków- kinu autorskiemu. W pierwszym przypadku reżyser sięga do sprawdzonych konwencji opowiadania, daje widzom to, co znają i co chcą oglądać. Kino - medium o swoistych środkach wyrazu - pojawia się wówczas, kiedy zostaje odkryta możliwość manipulacji materiałem filmowym. Kinematograf bowiem przede wszystkim rejestruje, a następnie odtwarza obraz rzeczywistości w ruchu. Za pioniera w dziedzinie tworzenia swoistośći przekazu filmowego uznaje się Georges'a Meliesa, który zrealizował kilkaset filmów (ok. 500- trzeba jednak pamiętać, że najdłuższe z nich trwały ledwie 20 minut). były to adaptacje fantastyczno- naukowych dzieł Jules'a Verne'a, dramty historyczne, inscenizacje bieżących wydarzeń politycznych i proste żarty filmowe. Melies używał głównie zdjęć trikowych, wykorzystująć swoje doświadczenia z teatru iluzjonistycznego. W podobną stronę szły eksperymenty "szkoły z Brighton", brytyjskich filmowców, którzy odkryli korzyści płyunące z porusszenia kamery i wartość zbliżenia. tworzenie stron tczew
seriale online
dekoracje ślubne warszawa
Takich nut jeszcze nie było, nuty na gitarę z najwyższej półki światowej.
plakaty
fotograf ślubny rzeszów
Tablice Qomo
Rzutnik multimedialny Pomysłowość twórców szła w parze z rozwojem technicznym kionematografu, a potem kamery filmowej. Kształtujący się język filmu najwięcej bodaj zawdzięcza Davidowi W. Griffithowi oraz Siergiejowi Eisensteinowi. Griffith pracował dla amerykańskiej wytwórni Biograph. Był przede wszystkim praktykiem i wielkim innowatorem filmowych środków wyrazu: zapoczątkował ruch kamery, zmiany planów, montaż rytmiczny i równoległy, twórcze wykorzystanie oświetlenia oraz aktorstwo odmienne od teatralnego. Za kwintesencję jego dokonań uchodzą NArdzoiny narodu, pierwszy film pełnometrażowy w historii kina. Eisenstein z kolei nie tylko realizował filmy wywołujące aplauz na świecie, ale też pracował nad teorią filmu, w której wykorzystywał inspirację sztukami plastycznymi i pismem opartym na ideogramch oraz owanagardowymi ruchami działającymi w ZSRR w latach 20. XX wieku.