Posts Tagged ‘Kino’
« Starsze wpisyKino niezależne konta Hollywood
Hollywood bardzo szybko zareagowało na to zjawisko, można się było spodziewać że będą pokupować poszczególnych reżyserów, tak się jednak nie stało. Kupili najzwyczajniej w świecie całe zjawisko kina niezależnego. Właściwie każde studio miało w ofercie swoje produkcje niezależne, oczywiście słowo niezależne powinno być w cudzysłowie. Nadzór nad przedsięwzięciem objęli szefowie, którzy kiedyś tworzyli filmy niezależne. Zostali zwabienie obietnicami większych budżetów oraz tym ze będą mogli utrzymać swoja niezależność.
Niestety większość się skusiła i Hollywood znowu w rękach miał cały przemysł filmowy Stanów Zjednoczonych. Niekoniecznie oznacza to, że będzie bardzo źle, ale różnie może być. Miało być tak, że miały być większe możliwości bez uszczerbku na jakości i wolności reżyserów. Niestety szybko twórcy, próbujący robić kino niezależne przekonali się, że szefowie wytwórni jednak zbyt ingerują w ich twórczość.
Okazało się niemożliwe połączenie „niezależności” i dużych pieniędzy wytwórni. Wcielenie kina niezależnego do struktur wielkich wytwórni przyniosło też korzyści, powstały filmy, które można uznać za najlepsze od lat siedemdziesiątych. Na samej liście nominowanych filmów do Oskarów widać, że jednak nie było to tylko samo zło. Teraz studia działają na dwa fronty z jedne strony finansują wysokobudżetowe super produkcje a z drugiej strony również wykładają pieniądze na zdecydowanie bardzie ryzykowne przedsięwzięcia młodych i niezależnych.
Problem w dystrybucji dla niezależnych wytwórców jest również taki że duże studia mają podpisane umowy z kinami i nie ma szans żeby mała niezależna produkcja weszła na ekran kinowy, co innego gdy niezależny film jest z wytwórni, która ma podpisaną umowę. W takich warunkach wydawało się że kino niezależne będzie skazane na powolne umierania, jednak nie. Z pomocą przyszła nowoczesna technika. Dzięki temu ze nośniki cyfrowe i odtwarzacze stały się bardzo tanie, można było wydawać filmy na płytach DVD. Tak oto zostało kino niezależne ocalone, przynajmniej na jakiś czas.
Filmy kina niezależnego
Chociaż kiedyś filmy z kina niezależnego były traktowane jako gorsze, to w dzisiejszym odbiorze kino to jest bardzo dobrze oceniane. Kino niezależne ma jedną zasadę, jeżeli pokazują się pieniądze kończy się wolność i niezależność. Taka jest niestety smutna prawda. Pierwsze co przychodzi na myśl to od czego to kino ma być niezależne? Niezależne od wielkiego przemysłu, od Hollywood.
Jest to oczywista i prosta prawda, ale nie oddaje całkiem sensu. Początki kina niezależnego to konflikt pomiędzy filmowcami chcącymi tworzyć kino a Edisonem, który chciał opatentować wszystkie swoje wynalazki. Na szczęście dla kina werdyktem z roku 1912 sąd dał dostęp filmowcom do wszelkich opatentowanych przez Edisona technik. Jak widać, już prawie sto lat temu doszło do pierwszego konfliktu między ludźmi, którzy chcieli robić filmy a ludźmi dla których najważniejszy był zysk.
Dlatego właśnie „niezależność” oprócz tego, że brzmiała dumnie, oznaczała również coś gorszego. Dlaczego gorszego, bo znaczyło niskobudżetowe. Przełomowe okazały się lata sześćdziesiąte, dokonała się wówczas wymiana pokoleń filmowców. Przyszli tacy, którzy chcieli przełamać konwencje i sięgnęli po to co najlepsze horrory, fantastykę. W dzisiejszych czasach już trudno znaleźć taką tematykę, która jednoznacznie byłaby kojarzona z kinem profesjonalnym lub kinem niezależnym, oba kina są wymieszane i wzajemnie się przenikają.
Na przełomie lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych festiwale były miejscami gdzie kino niezależne w pełni mogło pokazywać wszystko, co ma najlepszego, duży w tym udział miały stacje telewizyjne. Wielu znanych reżyserów właśnie w taki sposób rozpoczynało karierę. Powoli gdy wydawało się że kino niezależne zacznie umierać nowe technologie cyfrowe przyszły im z pomocą. Powstawały filmy, które zajmowały się dystrybucja produkowanych filmów kina niezależnego. Lata osiemdziesiąte to wielkie sukcesy Soderbergh`a czy Tarantino, wówczas przez chwilę można było uwierzyć że to kino niezależne będzie wizytówką przemysłu filmowego ze Stanów.
O co w kinie niezależnym chodzi?
MANIFEST2005 to nic innego jak przedstawienie filozofii Polskiego kina niezależnego. Początki kina niezależnego znajdziemy już kilkadziesiąt lat temu, jego powstanie było odpowiedzią na tendencyjność kina profesjonalnego. Kino niezależne to przede wszystkim miejsce gdzie twórcy mogą wyładować emocje, jest to miejsce gdzie mogą pokazać bunt wobec świata jak również sami czegoś się nauczyć.
Pomimo że kino niezależne w Polsce rozwija się bardzo dynamicznie i wszyscy wróżą mu wielką karierę, to warto się zastanowić na pewnymi brakami jakie to kino ma i co mieć powinno oraz ogólnie jakie powinno być. Po pierwsze kino niezależne musi mówić o tym czego nie widać gołym okiem, o tym co jest gdzieś ukryte, trochę tajemnicze lub niedopowiedziane. Coś co jest dla innych zastrzeżone lub jest tematem tabu.
Nie może być tak że pod przykrywką kina niezależnego, niektórzy tworzą obrazy komercyjne, nastawione pod publikę, takie osoby należy stanowczo eliminować i napiętnować.
Kolejna ważna sprawa to odcięcie się kina niezależnego i dążenie do tego żeby nie być łączonym z kinem profesjonalnym.
Każdy twórca kina niezależnego powinien sobie stawiać poprzeczkę, dążyć do rozwoju swoich umiejętności, stale podnosić sobie wymaganie i poprzeczkę. Rozwijać umiejętności. Twórcy kina niezależnego mają je tworzyć a nie oglądać.
To kino niezależne powinno być sugestią dla kina profesjonalnego a nie odwrotnie, twórcy powinni poszukiwać i wyznaczać nowe ścieżki.
Dla dobra rozwoju kina powinny zostać zniesione ograniczenia czasowe co do prezentowanych filmów. Brakuje wsparcia dla twórców kina niezależnego, należałoby powołać stowarzyszenie, które pomoże w rozwoju tej gałęzi kinematografii.
Krytyką filmu niezależnego powinni zajmować się ludzie współtworzący ten nurt a nie ludzie z zewnątrz.
Te kilka postulatów, jeżeli zostaną spełnione to kino niezależne zapewne zacznie rozwijać się i uzyska przyśpieszenie. Pozwoli to na wypracowanie pewnych standardów zachowania i oceniania filmów stworzonych i wyprodukowanych przez niezależnych filmowców.
Bogactwo kina offowego.
Różnorakie tematy twórczości w kinie niezależnym, bardzo różne techniki zrealizowania swoich pomysłów jak również szeroką gamę twórczości udało się zaprezentować a najpierw wyłowić organizatorom Festiwalu Filmowego Kina Niezależnego Filmowa Góra, było to możliwe dzięki ustawieni i opracowaniu właściwych kategorii. Na tym festiwalu o zwycięstwo w kategoriach Etiudy studenckie, Ludzkie dramaty czy przykładowo o ludziach toksycznych walczą młodzi twórcy, realizujący swoje niezależne produkcje filmowe.
Oczywiście pośród kategorii nie mogło zabraknąć tej dla filmów fabularnych. Bogactwo jakie zafundowało nam w ostatnich latach polskie kino niezależne umożliwiło nowe spojrzenie na osiągnięcia tego kina. Od 2004 roku twórcy kina niezależnego doczekali się podsumowania dorobku swojej twórczości, orz mają możliwość otrzymać nagrodę za swoje realizacje.
Powołanie nagrody do życia było ważnym momentem dla twórców, ale również była to forma podziękowanie dla osób, które przyczyniły się do tego że mogła ona w ogóle zostać przyznana. Nagroda nazwana została OFFskar. W roku 2005 honorowo został wyróżniony Jan Machulski działający w OFFowej Akademii Filmowej, nagroda przyznana została za całokształt działalności Machulskiego na rzecz młodych twórców kina niezależnego. Pełna jej nazwa brzmi Nagroda Polskiego Kina Niezależnego OFFskar.
Pozostaje mieć nam nadzieję na kontynuację oraz na to że nagroda nabierze prestiżu, oraz zachęci wielu nowych twórców jak również natchnie osoby, które już miały przyjemność odebrania tej nagrody do jeszcze cięższej i wydajniejszej pracy. Organizatorem inicjatywy było Stowarzyszenie filmforum i fundacja Edukacji i Sztuki Filmowej – założycielami są Linda i Śleścicki. Wielkie gwiazdy polskiej kinematografii. Za jakiś czas zobaczymy gdzie jest miejsce i jaką ma przyszłość niezależne kino w naszym kraju. Nie możemy przechodzić obojętnie obok młodych ludzi realizujących z uporem maniaka swoje marzenie o filmie, poświęcających swój prywatny czas na realizację pasji, ale nie tylko bo ich pasja daje dobro innym ludziom. Pamiętajmy o tym.
Twórcy kina niezależnego
Pomimo że historie poszczególnych twórców bardzo się od siebie różniły, to mieli jedną cechę, która ich wszystkich łączyła, wszyscy byli zafascynowani kinem rodem z Ameryki, kinem które dotychczas było całkowicie niedostępne dla Polaków, no i mieli jeszcze jedną wspólną cechę nieodpartą potrzebę tworzenia własnych filmów i brak pieniędzy na ich realizację. Więc już od samego początku twórcy z osiedli spełniali dwie podstawowe zasady, które ogłosił im Jarmush, a które odnosiły się do założeń kina niezależnego. Pierwsza zasada była poruszona we wcześniejszym artykule a mówi o tym że kręcenie filmu niezależnego to wysiłek całej grupy, czyli nie ma wyraźnego podziału na konkretne role w zespole. Druga zasada mówie o tym że w kinie zostało wymyślone już wszystko i nie trzeba mieć żadnych oporów przed wykorzystywaniem dorobku innych. Zgodnie z powiedzeniem nie ważne skąd bierzesz – ważne co z tym zrobisz.
Filmy amatorskie niewątpliwie powstają bez specjalnych przygotowań, a na pewno większość z nich, ale mają inną bardzo cenną cechę powstają z niesamowitą pasją autorów. Osoby będące reżyserami w kinie niezależnym na początku lat dziewięćdziesiątych nie posiadali praktycznie żadnych umiejętności orz nie dysponowali żadnym warsztatem filmowym. Korzystali z urządzeń intuicyjnie. Każdy biorący udział w nagraniach krok po kroku zdobywał doświadczenie i wiedzę.
Problemy organizacyjne, takie jak brak sprzętu czy również czasami brak zapału powodował że wiele grup chcących tworzyć kino niezależne poddawało się na starcie. Z drugiej strony byli Ci najtwardsi, którzy pomimo przeciwności losu szli do przodu, to oni byli pionierami kina offowego w Polsce i to oni kładli fundamenty pod działalność innych. Twórcy tworzący na osiedlach byli postrzegani jako niemalże bohaterowie, wzbudzali zazdrość i szacunek, kręcenie filmów było prawdziwym wydarzeniem. Młodzi twórcy zbierali doświadczenie i nabierali przekonania że to co robią może kiedyś wyjść poza ich podwórko.
Podobne wpisy
Coraz rzadziej powstają natomiast adaptacje telewizyjne literackich arcydzieł, może dlatego, że serial stał się obecnie tasiemcową bezkresną noowelą, a nawet naj dłuższa powieść ma swoje zakończenie, zależne tylko od woli autora, a nie ranking ów oglądalności. Dotarła jednak do nas nowa wersja Wojny i pokoju, na płytach DVD rozpowszechniana jest kolejna adaptacja Sagi rodu Forrsyte’ów. [...]