Posts Tagged ‘twórczość’

O co w kinie niezależnym chodzi?

MANIFEST2005 to nic innego jak przedstawienie filozofii Polskiego kina niezależnego. Początki kina niezależnego znajdziemy już kilkadziesiąt lat temu, jego powstanie było odpowiedzią na tendencyjność kina profesjonalnego. Kino niezależne to przede wszystkim miejsce gdzie twórcy mogą wyładować emocje, jest to miejsce gdzie mogą pokazać bunt wobec świata jak również sami czegoś się nauczyć.

Pomimo że kino niezależne w Polsce rozwija się bardzo dynamicznie i wszyscy wróżą mu wielką karierę, to warto się zastanowić na pewnymi brakami jakie to kino ma i co mieć powinno oraz ogólnie jakie powinno być. Po pierwsze kino niezależne musi mówić o tym czego nie widać gołym okiem, o tym co jest gdzieś ukryte, trochę tajemnicze lub niedopowiedziane. Coś co jest dla innych zastrzeżone lub jest tematem tabu.

Nie może być tak że pod przykrywką kina niezależnego, niektórzy tworzą obrazy komercyjne, nastawione pod publikę, takie osoby należy stanowczo eliminować i napiętnować.
Kolejna ważna sprawa to odcięcie się kina niezależnego i dążenie do tego żeby nie być łączonym z kinem profesjonalnym.
Każdy twórca kina niezależnego powinien sobie stawiać poprzeczkę, dążyć do rozwoju swoich umiejętności, stale podnosić sobie wymaganie i poprzeczkę. Rozwijać umiejętności. Twórcy kina niezależnego mają je tworzyć a nie oglądać.

To kino niezależne powinno być sugestią dla kina profesjonalnego a nie odwrotnie, twórcy powinni poszukiwać i wyznaczać nowe ścieżki.
Dla dobra rozwoju kina powinny zostać zniesione ograniczenia czasowe co do prezentowanych filmów. Brakuje wsparcia dla twórców kina niezależnego, należałoby powołać stowarzyszenie, które pomoże w rozwoju tej gałęzi kinematografii.
Krytyką filmu niezależnego powinni zajmować się ludzie współtworzący ten nurt a nie ludzie z zewnątrz.
Te kilka postulatów, jeżeli zostaną spełnione to kino niezależne zapewne zacznie rozwijać się i uzyska przyśpieszenie. Pozwoli to na wypracowanie pewnych standardów zachowania i oceniania filmów stworzonych i wyprodukowanych przez niezależnych filmowców.

Podobne wpisy

Minęły chyba bezpowrotnie czasy, gdy cała Polska dyskutowała zawzięcie, który aktor powinien dostać rolę Kmicica. Wyższy od Wołodyjowskiego, to pewne. Ale poza tym? Brunet czy blondyn? No i czy artysta, który zagrał poprzednio okrutnego Azję, może teraz wcielić się w postać jednego z najważniejszych bohaterów naszej literatury? Wybuchały spory o Danuśkę, Oleńkę, o Izabelę Łącką. [...]


O filmie
Mimotwórcze cechy kina sprawiły także, że mogło ono zaoferować atrakcyjny język mówienia o współczesności. Twórcy mówili do widzów, ale też w pewnym sensie w ich imieniu, gdyż poruszali problemy ważne dla społeczeństwa, w którym pracowali. Kiedyś potwierdzały to takie fenomeny, jak polska szkoła filmowa, włoski neorealizm, francuska Nowa Fala, dziś na przykład duńska Dogma. Po film jako narzędzie autoekspresji, wyrażania swoich emocji i refleksji nad sobą sięgają kobiety, definiujące się jako oddzielna grupa albo poszczególne narody. Wyniaka to z faktu, że film daje możliwość przedstawiania siebie w powszechnie zrozumiałym języku obrazów i emocji. Stąd też wzięło się przeciwstawienie kina gatunków- kinu autorskiemu. W pierwszym przypadku reżyser sięga do sprawdzonych konwencji opowiadania, daje widzom to, co znają i co chcą oglądać. Kino - medium o swoistych środkach wyrazu - pojawia się wówczas, kiedy zostaje odkryta możliwość manipulacji materiałem filmowym. Kinematograf bowiem przede wszystkim rejestruje, a następnie odtwarza obraz rzeczywistości w ruchu. Za pioniera w dziedzinie tworzenia swoistośći przekazu filmowego uznaje się Georges'a Meliesa, który zrealizował kilkaset filmów (ok. 500- trzeba jednak pamiętać, że najdłuższe z nich trwały ledwie 20 minut). były to adaptacje fantastyczno- naukowych dzieł Jules'a Verne'a, dramty historyczne, inscenizacje bieżących wydarzeń politycznych i proste żarty filmowe. Melies używał głównie zdjęć trikowych, wykorzystująć swoje doświadczenia z teatru iluzjonistycznego. W podobną stronę szły eksperymenty "szkoły z Brighton", brytyjskich filmowców, którzy odkryli korzyści płyunące z porusszenia kamery i wartość zbliżenia. Muzyka do ściągnięcia
wirnik rozrusznika poznań
Leczenie chrapania
drukarnia cyfrowa warszawa
wynajem autokarów
schody szczecin
Pozycjonowanie Kraków Pomysłowość twórców szła w parze z rozwojem technicznym kionematografu, a potem kamery filmowej. Kształtujący się język filmu najwięcej bodaj zawdzięcza Davidowi W. Griffithowi oraz Siergiejowi Eisensteinowi. Griffith pracował dla amerykańskiej wytwórni Biograph. Był przede wszystkim praktykiem i wielkim innowatorem filmowych środków wyrazu: zapoczątkował ruch kamery, zmiany planów, montaż rytmiczny i równoległy, twórcze wykorzystanie oświetlenia oraz aktorstwo odmienne od teatralnego. Za kwintesencję jego dokonań uchodzą NArdzoiny narodu, pierwszy film pełnometrażowy w historii kina. Eisenstein z kolei nie tylko realizował filmy wywołujące aplauz na świecie, ale też pracował nad teorią filmu, w której wykorzystywał inspirację sztukami plastycznymi i pismem opartym na ideogramch oraz owanagardowymi ruchami działającymi w ZSRR w latach 20. XX wieku.